Osiedle Nad jeziorem Długim

Felietony

Kąpielisko nad Jeziorem Długim

Mało kto wie, że wielką rolę w chłodzeniu trawionych upałem ciał na przełomie XIX i XX wieku odegrało Jezioro Długie. Cztery lata przed zasypaniem popularnego Fajferka, to tam otworzono pierwsze kąpielisko z prawdziwego zdarzenia. Położone na skraju Jeziora Długiego, przy obecnej ul. Bałtyckiej, kąpielisko oddano do użytku 24 sierpnia 1878 r. Dziwić może fakt, że zrobiono to w zasadzie pod koniec lata. Jeszcze dziwniejsze z dzisiejszego punktu widzenia wydaje się to, że nie każdy chętny mógł skorzystać z walorów malowniczo położonego akwenu.

Jak informują stare źródła, plaża dostępna było tylko dla "przyzwoitej publiczności płci męskiej" oraz dla "nauczycieli i ich uczniów". Kolejne kąpielisko nad Długim otworzono dla żołnierzy skoszarowanych w jednostce przy ul. Artyleryjskiej. Znajdowało się w północno-wschodniej jego części, naprzeciwko dzisiejszej alei Przyjaciół. Olsztyniacy, którzy nie łapali się do żadnej z tych kategorii, nie byli jednak bardzo pokrzywdzeni. Zawsze przecież mogli wykąpać się „na dziko” w jednym z jedenastu jezior okalających miasto. Jednak na takie atrakcje, jakie mieli ci „uprzywilejowani” nie mieli co liczyć.

Na starych pochodzących z tamtego okresu fotografiach widać instruktorów sportów wodnych, którzy za pomocą specjalnych wędek asekurują świeżych adeptów sztuki pływania. Długie było też areną, gdzie rozgrywały się zawody sportowe. Jednym słowem, działo się.

Dziś nad Długim wędki nadal są w użyciu, jednak próżno szukać nauczycieli i ich uczniów. Brzegi od al. Przyjaciół zasiedlają wędkarze, więc po drugiej stronie wędki zamiast początkującego pływaka można zauważyć dyndającą na haczyku rybkę. — Jakiś karaś czasem wpadnie. Na szczupaka nie ma co liczyć — mówi jeden z wędkarzy, kiedy wczorajszym popołudniem przechadzaliśmy się nad brzegiem jeziora.

Dziś ze świecą szukać olsztynian, którzy pamiętają oficjalne kąpiele w Długim. Raz, że to odległa historia, dwa, że po obydwu kąpieliskach nad brzegami jeziora nie ma nawet śladu. Obydwie plaże funkcjonowały co prawda do końca wojny, ale już od roku 1932 traciły popularność na rzecz otworzonego wtedy nowoczesnego kąpieliska na najrozleglejszym zbiorniku Olsztyna, czyli jeziorze Ukiel. O kąpieliskach nad Długim nie wie w zasadzie nikt.

Nad niedawno odrestaurowanym brzegiem jeziora spotykamy wielu spacerowiczów i rowerzystów. Pani Joanna Pakuszewska, miłośniczka jazdy na rowerze, często odwiedza kawiarnię mieszczącą się pomiędzy ulicą Leśną a linią brzegową jeziora.

— Nigdy nie słyszałam o tych kąpieliskach. Nigdy by mi do głowy nie przyszło, żeby tu się wykąpać. Nigdy też nikogo kąpiącego się tu nie widziałam. Jest tu tyle łabędzi, że chyba bym się bała wejść do wody. Bałabym się wchodzić na ich terytorium, łabędzie to bardzo waleczne ptaki — dodaje ze śmiechem.

Czy jej zdaniem miasto powinno pomyśleć o przywróceniu do kąpielowych łask tak popularne sto lat temu jezioro? — Lepiej sobie usiąść na leżaczku, wejść na most, popatrzeć z niego na majestatyczne ptaki. Nie wszędzie trzeba się kąpać. Nieopodal mamy świetnie urządzoną plażę miejską. Stworzenie tu kąpieliska zepsułoby klimat tego miejsca — podkreśla.

Wiesława Cywińskiego spotykamy w dawnym miejscu plaży dla żołnierzy. Spaceruje w rocznym wnukiem Kubusiem. On również nic nie słyszał o dawnych kąpieliskach. Do pomysłu, żeby stworzyć nad Długim nową plażę, nastawiony jest pozytywnie. — Powstało tu nowe osiedle. Zamieszkało sporo ludzi. To byłby świetny pomysł, żeby jeszcze bardziej uatrakcyjnić tą okolicę. Wykosić to wszystko, nawieźć piachu, zatrudnić ratownika i hop! do wody — obrazowo opisuje


Przeczytaj cały tekst: Kąpieliska nad Jeziorem Długim w Olsztynie wrócą do łask? - Olsztyn http://olsztyn.wm.pl/459871,Kapieliska-nad-Jeziorem-Dlugim-w-Olsztynie-wroca-do-lask.html#ixzz4yFk4Qz1Z